poniedziałek, 21 września 2015

Ptaki

Zwykle nie ingeruję w sprawy przyrody. Przedwczoraj idąc ulicą zauważyłam na środku jezdni podlotka. Podniosłam go i wrzuciłam do pobliskiego ogródka. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 24h zobaczyłam go znów, w tej samej pozycji, skulonego, w tym samym miejscu. Wzięłam do domu. Zaczęłam karmić, martwiąc się, że zrobiłam źle zabierając go naturze i chcąc odchować.
Po dwóch dniach ptaszysko nabrało siły, zaczęło popiskiwać i kierować się w stronę otwartego okna. Dziś rano poleciał. Był to długi lot, na przeciwległy wysoki blok.




Ptaki potrzebują innych ptaków. Do pogaduszek, do stworzenia wspólnoty. Nawołują się. Są szybkie i spostrzegawcze. Sprytne. Potrafią współpracować. Potrafią też krzywdzić.
Ptaki są wolne, Nie znoszę, gdy ptaki- istoty stworzone do wolności są trzymane w klatce. Niech przenoszą się z miejsca na miejsce.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Ubezpieczenie...

Jakiś czas temu spędziałam sporo czasu w szpitalu. Byłam ubezpieczona na taką ewnetualność. Wysłąłam dokumenty do ubezpieczyciela i czekam na odpowiedź.
Zapytałam, czy otrzymam pieniądze. Oto, co odpowiedziały karty:Sprawa się rozwiąże, dosyć szybko, będzie dużo!


Tymczasem czekam na weryfikację tego rozkładu w realnym życiu...

16:30
Odpowiedź przyszłą w samo południe. O tej porze chodzi listonosz.List polecony z informacją, że nastąpi wypłata ubezpieczenia w kwocie takiej a takiej (ŁAŁ!!!! SUPER!), przelewu dokonają w ciągu 7 dni.

niedziela, 30 sierpnia 2015

Talia Celtic Lenormand

Talia, która skradla moje serce.
Urzekła mnie ich wielkość (lubię talie małe, z których można łatwo ogarnąć wzrokiem Wielką Tablicę) i kolorystyka. Talia ciepła i ciekawa również pod względem kart dodatkowych.
Można wybrać karty: pana, pani i dziecka, góry i żmii (dwie opcje), ptaki to aż trzy opcje do wyboru. Wolisz kota zamiast psa?-kartę z numerem 18 wybierasz według uznania.




piątek, 21 sierpnia 2015

22 sierpnia 2015


21.08.2015 projektowanie?


Wyciągnęłam dziś karty dnia i...zaskoczenie. Wczorajszy wieczór spędziłam z przyjaciółką. Zwierzyłą mi się ze swojego sekretu (pominę szczegóły). Jest osobą bardzo uczynną, prawą, perfekcjonistką- wzorową gospodynią domową i matką. Od stycznia jej mąż ma bardzo poważne problemy- nadużywa alkoholu. Oczywiście nie widzi tego, że jest to problem a o swoje picie oskarża żonę (bo nie pracuje, bo chora, bo za cicha, bo w jego życiu nic się nie dzieje).Jest despotyczny i stosuje różne szantaże. Ona wyznała, że najgorsze w tym wszystkim jest to, że go nadal bardzo kocha.
Rozmowa ta bardzo na mnie wpłynęła. Rozmyśłałam, niespokojnie spałam.
FRano wszystko było w porządku, więc wyciągnęłam karty . Pokazały wczorajszą rozmowę. Uderzyło mnie to. Czyli nie byłam jednak wyciszona....